Maria Wałęsówna ma nowego chłopaka
Maria Wiktoria Wałęsa, córka byłego prezydenta, która już od roku bawi w Warszawie, ostatnio rzadziej się pokazuje na oficjalnych bankietach. Ale nie znaczy to, że zrezygnowała z rozrywkowego trybu życia. Jej życie prywatne znowu nabrało rumieńców. Przynajmniej tak było w ostatni weekend, który niemal cały spędziła w towarzystwie nowego przystojniaka - donosi "Fakt".
Wiele ostatnio słychać krytycznych głosów na temat polskiej polityki zagranicznej, a zwłaszcza europejskiej. Jednak te połajanki pod adresem PiS i braci Kaczyńskich są zupełnie nieuzasadnione, bo to za ich rządów Polska, biorąc pod uwagę nasz potencjał ludnościowy i gospodarczy, najlepiej jak to tylko możliwe wykorzystuje swoje atuty w UE - pisze w DZIENNIK Marcin Libicki, eurodeputowany PiS.
Władimir Putin oferuje cerkwi sojusz
Po liście oburzonych naukowców, w tym dwóch noblistów, do prezydenta Putina, w Rosji wybuchła wczoraj ostra dyskusja na temat roli Cerkwi prawosławnej w państwie. Akademicy twierdzą, że duchowni za bardzo ingerują w życie Rosjan - pisze DZIENNIK.
- Starcia dzikich lokatorów z policją w Kopenhadze
- Bobas zmarły na atak serca ożył po 30 minutach
- Zakład komunalny zamurował koty, umarły z głodu
- Rosja sklonna do kompromisu ws. polskiego mięsa?
- Bush zawetuje wizy dla Polaków?
- Nie odpowie za ludobójstwo, bo nie żyje?
Rząd otwiera granice, ale tylko trochę
Rząd chce już w przyszłym roku otworzyć granice Polski dla tysięcy imigrantów. Mają zrekompensować zapaść demograficzną w naszym kraju. Ale mile widziani będą tylko ci, którzy najbardziej przypominają rdzennych Polaków: Słowianie zza wschodniej granicy - pisze DZIENNIK.
"Nie umiemy reagować na śmierć"
Za każdym razem, gdy mamy przeżyć narodową żałobę - gdy wali się hala w Katowicach, w drodze na Jasną Górę giną maturzyści, gdy z podziemi nie wracają górnicy z Halemby, a na alpejskiej drodze wypada z trasy autobus -stajemy przed tym samym problemem - pisze w DZIENNIKU Szymon Hołownia, publicysta „Newsweeka”
Upały zabiły na Węgrzech w tydzień 500 osób
Tylko jeden tydzień, ale aż ponad 500 ofiar. Takie żniwo zebrały na Węgrzech, w ciągu zaledwie siedmiu dni, tegoroczne upały. Temperatura dochodziła nawet do 41,9 stopni Celsjusza.